Finansowanie własnej spółki. Emisja akcji czy obligacji?

Finansowanie własnej spółki. Emisja akcji czy obligacji?
04
07

Celem funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa jest jego rozwój, zwiększanie udziałów w rynku oraz maksymalizacja zysków. Realizacja przytoczonych powyżej celów jest jednak niemożliwa bez inwestycji, których finansowanie często odbywa się  przy pomocy kapitału pozyskanego od inwestorów z emisji akcji czy też emisji obligacji. Lepiej więc oddać udziały czy płacić odsetki?  

 

Ucieczka z parkietu

W roku 2017 po raz pierwszy od 13 lat na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie liczba notowanych spółek spadła z 487 do 485. Mimo że spadek ten jest właściwie niewidoczny, podkreśla inną ze statystyk, z której można wyciągnąć więcej wniosków. Mam oczywiście na myśli liczbę spółek, które decydują się na giełdowy debiut oraz liczbę spółek, które z giełdy rezygnują, wykupując  swoje akcje. W 2007 roku (rok przed wielkim kryzysem finansowym), jak i nawet w roku 2008 (roku,  w którym kryzys dosięgnął Polskę) liczba debiutów była wyższa niż kiedykolwiek po 2011 roku. Co więcej, jak widać w tabeli numer 1, w roku 2016 z giełdy zrezygnowało tyle samo spółek, ile na niej zadebiutowało. Natomiast w roku bieżącym (stan na maj 2017) liczba wycofań przekroczyła liczbę nowych IPO.

 

Tab. 1 Podstawowa statystyka GPW w Warszawie. Źródło: https://www.gpw.pl/analizy_i_statystyki_pelna_wersja

Tab. 1 Podstawowa statystyka GPW w Warszawie.

Źródło: https://www.gpw.pl/analizy_i_statystyki_pelna_wersja

 

Ciężką sytuacją na GPW podkreśla fakt, że w pierwszym półroczu bieżącego roku kolejne kilka spółek zdecydowało się opuścić główny parkiet,  co zapewne nastąpi w ciągu najbliższych tygodni. Tak m.in. z giełdy po 10 latach swojej obecności rezygnuje firma Komputronik, w której wielu z nas kupowało swojego pierwszego PC. Prezes firmy, Wojciech Buczkowski, przyznał w komunikacie giełdowym, że spółce najbardziej uwierały koszty funkcjonowania na rynku publicznym oraz konieczność publikowania wszystkich danych dotyczących firmy, co sprzyjało jedynie konkurencji przedsiębiorstwa. Kolejną spółką, która przymierza się do wyjścia z GPW, jest Pelion, do której należy sieć aptek DOZ (dbam o zdrowie). Po 20 latach obecności na giełdzie jej właściciele wykupili większość akcji, decydując się opuścić rynek publiczny. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku niemieckiego producenta felg Uniwheels, który został kupiony przez Superior Industries oraz spółek pocztowych InPost i Integer, należących do Rafała Brzoski, wokół których było w ostatnim czasie bardzo głośno. Swój debiut giełdowy po raz kolejny przełożył Zortrax, który zajmuje się produkcją drukarek 3D, oraz Exact System działający w branży motoryzacyjnej.  

 

Za i przeciw. Czyli plusy i minusy bycia na GPW

Z punktu widzenia przedsiębiorcy największym minusem emisji akcji jest konieczność dzielenia się udziałem we własnej firmie, a co za tym idzie (w zależności od wielkości sprzedanych akcji) mniejsza bądź większą utrata niezależności przy podejmowaniu kluczowych decyzji. Abstrahując jednak od powyższego stwierdzenia (możemy przecież pozostawić pakiet kontrolny nad spółką) przy pierwszej emisji pojawia się kilka innych problemów. Pierwszym z nich jest konieczność zmiany formy prawnej naszego przedsiębiorstwa na spółkę akcyjną, co wymaga drogiego i czasochłonnego procesu rejestracji, prowadzenia pełnej księgowości oraz zatrudnienia specjalistycznej firmy do obsługi prawnej, finansowej oraz zarządczej.

Drugi problem pojawia się natomiast podczas samego procesu emisji akcji. W zależności od decyzji czy nasze akcje mają być oferowane w trybie publicznym bądź prywatnym, czekają nas dwie różne drogi. Pierwsza procedura cechuje się dużo większym stopniem skomplikowania, gdyż ustawodawca narzuca nam przygotowanie prospektu emisyjnego, który musi  zaakceptować Komisja Nadzoru Finansowego. Oczywiście przygotowanie prospektu, jak i obsługa w zakresie formalno-prawnym najczęściej odbywa się z udziałem zewnętrznej firmy (domu maklerskiego), specjalizującej się w przeprowadzaniu emisji giełdowej. Emisja prywatna następuje natomiast na podstawie Kodeksu Spółek Handlowych i może być skierowana do ograniczonej liczby inwestorów, bez konieczności przygotowywania prospektu emisyjnego.

Sama obecność na giełdzie ma zarówno swoje wady jak i zalety, które dla każdego przedsiębiorstwa należy rozpatrywać osobno. Obowiązki informacyjne oraz pełna transparentnością spółki jest niewątpliwą wadą, z której chętnie skorzysta nasza konkurencja, czytając kwartalne wieści dotyczące naszej firm. Z drugiej strony obecność na parkiecie i przejrzystość działań firmy, działa zachęcająco dla potencjalnych inwestorów, którzy mogą łatwiej oszacować ryzyko ulokowania w niej środków. Często firmy chcą być transparentne same dla siebie, jak ma to miejsce w przypadku Aforti Holding, którego jedynie 3% akcji znajduje się w publicznym obrocie, a sama obecność na parkiecie jest elementem strategii firmy.

Emisja własnych akcji jest jednak najtańszym środkiem pozyskania finansowania (brak wypłaty odsetek wobec akcjonariuszy) i pozwala na poprawę wewnętrznych współczynników finansowych. Należy ją jednak rozpatrywać dla każdego przypadku osobno, gdyż każda branża oraz każde przedsiębiorstwo wymaga innej specyfiki działania. Często sama obecność na parkiecie, na skutek wydarzeń zewnętrznych bądź braku zapotrzebowania na finansowanie ze strony inwestorów giełdowych,  przestaje się opłacać, czego wynikiem jest rezygnacja z uczestnictwa w publicznym obrocie akcjami.

 

Za i przeciw. Czyli plusy i minusy emisji obligacji

Drugim ze sposobów, który w coraz większym stopniu staje się alternatywą dla kredytów oraz giełdowych debiutów, jest emisja obligacji korporacyjnych. W przeciwieństwie to emisji akcji przedsiębiorstwo, które jest zainteresowane emisją obligacji, może posiadać formę prawną spółki z o.o., spółki komandytowo-akcyjnej bądź spółki akcyjnej.  Każdy proces emisyjny należy zacząć od ustalenia warunków emisji, do których należy przede wszystkim wysokość oprocentowania, częstotliwość wypłaty odsetek oraz okres wykupu obligacji. W zależności od potrzeb i bieżącej sytuacji przedsiębiorstwa, podobnie jak w przypadku akcji, spółka może zdecydować się na emisję prywatną (zamkniętą) lub publiczną. Zarówno pierwszy, jak i drugi wariant mają swoje zalety.

W przypadku emisji zamkniętej, spółka zobowiązana jest do przygotowania informacji charakteryzujących warunki emisji oraz sytuację majątkowo-finansową przedsiębiorstwa. Dokumentem takim najczęściej jest memorandum informacyjne, które nie jest tak szczegółowe jak prospekt emisyjny, co znacząco upraszcza i przyśpiesza cały proces. Dodatkowym plusem zamkniętej formy emisji jest ograniczona konieczność dzielenia się danymi dotyczącymi naszego przedsiębiorstwa.  Tryb emisji zamkniętej może być ofertą skierowaną do inwestorów, których liczba nie przekracza 149 i co ważne, emitent posiada zakaz poszukiwania odbiorców swoich papierów dłużnych za pomocą środków masowego przekazu: bilbordów, radia czy telewizji.

Emisja publiczna może natomiast przebiegać na dwa sposoby: w oparciu o zapisy ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu i spółkach publicznych, lub z pominięciem zapisów powyższej ustawy. Zasadniczą różnicą obu rodzajów emisji zakres obowiązków spoczywający na emitencie. W przypadku przeprowadzenia oferty w oparciu o zapisy powyższej ustawy, spółka jest zobowiązana do sporządzenia prospektu emisyjnego, który podlega zatwierdzeniu przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz udostępnieniu jego treści do publicznej wiadomości. W drugim przypadku emitent zwolniony jest z przygotowania prospektu emisyjnego i memorandum informacyjnego. Aby tak się jednak stało jego oferta musi być skierowana do klientów profesjonalnych, a jednostkowa wartość nabywanych papierów nie może być mniejsza niż równowartość 100.000 euro.

Publiczna emisja obligacji przeprowadzona w oparciu o przytoczoną wyżej ustawę może być skierowana do szerokiego grona inwestorów, co pozwala wykorzystać środki masowego przekazu, a dodatkowo  wiąże się z prestiżem oraz reklamą własnego przedsiębiorstwa.  Jednocześnie umożliwia wprowadzenie własnych papierów dłużnych na rynek Catalyst,  co poprawia płynność handlowania obligacjami między inwestorami.

Do niezaprzeczalnych zalet emisji obligacji należy zdecydowanie niższy koszt finansowania niż w przypadku kredytów oraz brak konieczności dzielenia się udziałami w spółce, jak ma to miejsce w przypadku emisji akcji. Należy bowiem pamiętać, iż obligatariusze nie posiadają żadnego wpływu na podejmowane w spółce decyzje. 

Oczywiście przedsiębiorstwo może skorzystać z tradycyjnych form pozyskania środków finansowych jak np. kredyt bankowy. Należy jednak pamiętać, iż dobrze zarządzane przedsiębiorstwo dba o koszty pozyskania kapitału. Inaczej niż ma to miejsce w przypadku kredytu bankowego, emitent sam określa oprocentowanie, czas  oraz warunki  pozyskania kapitału. Na korzyść obligacji przemawia również fakt, iż kredyty bankowe są najczęściej spłacane w ratach odsetkowo-kapitałowych, a w przypadku pozyskania kapitału poprzez emisję papierów dłużnych emitent płaci obligatariuszom jedynie odsetki. Oznacza to, że całością kapitału może dysponować aż do dnia wykupu, co bezpośrednio przekłada się na większą rentowność pozyskanego kapitału - mówi Paweł Opoka, Dyrektor Zarządzający Sprzedażą Aforti Holding S.A.

 

Rynek na korzyść obligacji 

 Jak pokazują dane z ubiegłych lat, przy coraz mniejszym zainteresowaniu debiutem giełdowym, rośnie skłonność do korzystania z finansowania zewnętrznego w formie obligacji korporacyjnych. O ile w 2010 roku kwota kapitału pozyskanego poprzez rynek Catalyst wyniosłą 3,5 mld złotych, o tyle 3 lata później było to już przeszło 10 mld złotych. Często przedsiębiorcy skłonni są ponieść wyższy koszt pozyskania kapitału z rynku, pod warunkiem zachowania autonomiczności oraz tajemnicy dotyczącej własnego przedsiębiorstwa. Z drugiej strony obligacje korporacyjne często emitują spółki notowane na głównym parkiecie, co jest wynikiem korzystania z obu form finansowania jednocześnie i w dużej mierze zależy od kondycji przedsiębiorstwa oraz koniunktury gospodarczej.

Ostatnie lata przyniosły w Polsce dynamiczny rozwój rynku obligacji, głównie za sprawą  emisji prowadzonych przez bardzo duże spółki. Niemniej jednak również mniejsze przedsiębiorstwa wykazują  wzmożone zainteresowanie taka formą finansowania i małymi krokami zbliżają się do firm zachodnich, gdzie emisja obligacji jest o wiele popularniejsza – dodaje Paweł Opoka, Dyrektor Zarządzający Sprzedażą Aforti Holding S.A.

 

 

Udostępnij