Jak zarabiać na obligacjach korporacyjnych?

Jak zarabiać na obligacjach korporacyjnych?
03
07

Inwestowanie, a zarazem zarabianie na obligacjach korporacyjnych może stać się bardzo atrakcyjną formą uzupełniania miesięcznego dochodu. Aby jednak nie zakończyło się ono rozczarowaniem, należy pamiętać o przestrzeganiu pewnych podstawowych reguł związanych z angażowaniem swoich środków w tego rodzaju papiery wartościowe.

Przede wszystkim warto zastanowić się, w jakim celu powierza się swoje oszczędności w obligacje korporacyjne i czego się po nich oczekuje. Inaczej niż w przypadku instrumentów pochodnych, nie jest to rynek szybkich zmian pozycji inwestycyjnej i błyskawicznych zwrotów. Biorąc pod uwagę charakter obligacji korporacyjnych, horyzont czasowy inwestycji powinien wynosić przynajmniej kilka lat. Zasadniczo angażowanie środków w obligacje korporacyjne nie jest też typowym sposobem zdobywania wpływu na życie spółki – tego rodzaju uprawnienia można realizować przede wszystkim za pomocą akcji.

Jak zarabiać na obligacjach, aby uniknąć strat

Pamiętając o złotej inwestycyjnej zasadzie dywersyfikacji portfela, która polega na podziale zaangażowanego przez siebie kapitału między kilka instrumentów bądź przynajmniej kilka spółek, a także z uwagi na koszty obsługi maklerskiej (prowizje), które zachowawczo można przyjąć na poziomie 0,5%. Należy jednak podkreślić, iż zarabianie na obligacjach korporacyjnych (których nominał wynosi zwyczaj 1.000 zł) ma sens i przynosi odczuwalne dochody, jeśli udało nam się zgromadzić już pewien (wymagany) kapitał.

Rynek kapitałowy zbudowany jest na wzajemnym zaufaniu, ale premiuje przede wszystkim te firmy, które na to zaufanie zasługują. Taki właśnie cel mają wszystkie kodeksy dobrych praktyk i nałożone na uczestników obrotu obowiązki informacyjne (raporty okresowe, sprawozdania finansowe itp.). Ich staranne wypełnianie przez spółki nie tylko stanowi rękojmię ich uczciwości, ale daje inwestorom do ręki potężny oręż: pozwala na bieżąco monitorować sytuację finansową emitentów, i – gdyby ta okazywała się wymykać spod kontroli – pozwala szybko zareagować, np. pozbywając się potencjalnie niebezpiecznych aktywów.

Dużą uwagę należy także poświęcić analizie samej emisji. Trzeba sprawdzić, czy jest zabezpieczona (a jeśli tak – to w jaki sposób), jakie przewiduje kowenanty, jaką reputację i doświadczenie mają podmioty oferujące emisję (domy maklerskie i wspierające od strony prawnej kancelarie). Konieczny jest również rekonesans samego emitenta – jaka to spółka, w jakiej branży działa, jakie są jej wyniki (zwłaszcza na tle konkurentów swojego sektora), jaką ma historię, a jaki potencjał wzrostu. Najlepiej nie powierzać swoich oszczędności spółkom, których działania się nie rozumie, nawet jeśli taki interes polecany jest przez wszystkich wokół. Wiele baniek urosło do ogromnych rozmiarów tylko dlatego, że inwestorzy ulegli masowym emocjom, zamiast polegać na rozsądku i ostrożności.

A przy inwestowaniu w obligacje korporacyjne, podobnie zresztą jak przy inwestowaniu w jakikolwiek inny instrument finansowy, rozsądek i ostrożność jest nieodzowna.

Dlaczego obligacje korporacyjne są atrakcyjne dla inwestorów?

Przede wszystkim pozwalają one pogodzić ze sobą chęć atrakcyjnego ulokowania posiadanych przez siebie środków z niechęcią do ryzykownych przedsięwzięć inwestycyjnych. Są brakującym elementem między bezpiecznymi, ale mało dochodowymi lokatami bankowymi, a potencjalnie zyskownymi, ale znacznie bardziej niebezpiecznymi inwestycjami w akcje.

Dla porównania: średnie oprocentowanie rocznych obligacji o zmiennym oprocentowaniu wyniosło, wg danych GPW z 22 czerwca 2017 r., 4,15% - i 5,91% dla obligacji o czteroletnim okresie zapadalności. W czerwcu 2017 r. średnie oprocentowanie lokat wynosiło od 1,36% w dla lokat krótkoterminowych do 2,63% dla długoterminowych. Z kolei giełdowy indeks WIGdiv, w skład którego wchodzi 36 spółek regularnie wypłacających dywidendę, od daty bazowej, którą był ostatni dzień 2010 r. urósł o 11,67%, co daje mniej niż 2 punkty procentowe rocznie. Warto pamiętać, że to indeks dochodowy, który poza wzrostem cen akcji spółek wchodzących w jego skład, uwzględnia również wypłacone przez nie dywidendy.

O tym, czy dana emisja będzie atrakcyjna dla konkretnego inwestora decyduje tak naprawdę prospekt emisyjny, czyli dokument, w którym emitent określa warunki emisji i przedstawia informacje o swojej sytuacji, które mogą pomóc podjąć decyzję o zaangażowaniu kapitału w daną emisję. Prospekt emisyjny może przewidywać niezwykle zróżnicowane sposoby ustalania i wypłaty odsetek.

Emitenci, chcąc wzbudzić większe zainteresowanie emisją, często decydują się na zaoferowaniu inwestorom nietypowych obligacji – bądź uzupełniają warunki emisji o niestandardowe rozwiązania. Przykładowo, mogą oni zaoferować inwestorom tzw. obligacje wieczyste, które nie podlegają wykupowi, ale za to uprawniają obligatariusza do stałego otrzymywania odsetek. Obligacje partycypacyjne związane są z uczestniczeniem przez obligatariusza w zysku emitenta, często z projektu, na który angażował inwestorskie środki. Obligacje zamienne pozwalają – w zamian za ten obligacje – objąć akcje emitenta (to uprawnienie alternatywne do otrzymywania świadczenia pieniężnego z tytułu wykupu), obligacje z prawem pierwszeństwa zaś pozwalają inwestorom subskrybować akcje emitenta z pierwszeństwem przed jego akcjonariuszami.

 

 

Udostępnij